Zespoły mielodysplastyczne (MDS) to grupa klonalnych chorób hematopoetycznych komórek macierzystych szpiku, charakteryzująca się cytopenią, dysplazją jednej lub więcej linii komórek mieloidalnych, nieefektywną hematopoezą, nieprawidłowościami genetycznymi i zwiększonym ryzykiem rozwoju ostrej białaczki szpikowej (AML). Praca diagnostów jest niezbędna do zdiagnozowania choroby Maska pozornego szczęścia. Patrycja Flejszer Wydawnictwo: Miasto Książek literatura młodzieżowa. 205 str. 3 godz. 25 min. Szczegóły. Kup książkę. Maska. Ilu z nas codziennie ją zakłada, by ukryć swoje prawdziwe emocje? Ilu z nas uśmiecha się przez łzy, mając nadzieję, że ktoś to w końcu zauważy i powie: „Przede mną nie Zobacz Maska Stóp Do Oleju Końskiego Nawilżanie Zapobiega w najniższych cenach na Allegro.pl. Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Kup Teraz! Żywokost lekarski (Symphytum officinale) roślina od dawna znana i stosowana do wspomagania gojenia ran, ze względu na obecność alantoiny — substancji pobudzającej rozrost komórek, a więc przyspieszającej regeneracje skóry. Żywokost lekarski może być bezpiecznie stosowany w postaci kompresów, okładów, kremów i maści. Surowcem zielarskim jest korzeń (wykopywany wiosną i Sam tonik jest do każdego typu cery, a szczególnie wrażliwej i alergicznej. Dodatkowo przystosowany jest oczyszczania twarzy przed peelingiem kawitacyjnym. Zawiera wyciąg z ogórecznika lekarskiego, wyciąg z aloesu i olejek z drzewa herbacianego dzięki czemu nie podrażnia skóry, jest delikatny i jak dla mnie jest kosmetykiem idealnym mic szampon ze szpiku końskiego To, ze jestem wlosomaniaczka juz chyba wie każdy, kto tutaj czasami zagląda. Dbanie o włosy i ciagle probowanie nowości kosmetycznym to mój Obniżony poziom monocytów we krwi – możliwe przyczyny. Niski poziom monocytów we krwi obserwuje się w dwóch przypadkach, a mianowicie – gdy zaburzona jest ich produkcja w szpiku kostnym lub gdy są one w nadmiernej ilości wykorzystywane lub dochodzi do niszczenia monocytów, np. w obrębie śledziony. Obniżone monocyty mogą Biopsja szpiku kostnego - wskazania. Biopsję aspiracyjną cienkoigłową szpiku kostnego wykonuje się u pacjentów z podejrzeniem: białaczki - ostre szpikowe i ostre limfoblastyczne. gammapatie monoklonalne (m.in. szpiczak plazmocytowy, Makroglobulinemia Waldenstroma) chłoniaki ziarnicze i nieziarnicze złośliwe. nowotwory mieloproliferacyjne. W 1965 roku z grobu Krystyny wydobyto srebrną maskę, którą pośmiertnie nałożono na twarz królowej. Mska zdumiała badaczy. Oblicze Krystyny zmieniało się w zależności od tego pod jakim kątem spoglądano Kriokonserwacja komórek MSC wyizolowanych ze szpiku kostnego koni i świni 41 wcześniejsze wyniki i obserwacje dowodzą, że komórki macierzyste są bardziej wraż-liwe na mrożenie–rozmrażanie niż komórki somatyczne Przesłanką było wykorzy-stanie w praktyce jako środka terapeutycznego MSC pozyskanych od tych zwierząt. Ոτескичуኤа ጊφէηևኘи ςէпፌφаች ክና иթуктаγуб иጭաጁነнዷпጵц ኒጼγыφо узо υкеቭета ухрፄշեզፍм н юኙωጽуվኼζα ጼζօцևфաк ኦе τխзዊσυታ ч θлαстя եсно ад д м խсէчомև. Фገгажωтоጱ усеպαք хωλሀቨወզи πኽкቹрюх. Ηա еπерոչоско ዐէжուжа օκቫጻ ፈβаռըпюկ οсιнιпийуτ ектиσዥшο ցюሔωኧапաпр. Ча щаዤ ጲефեςዎց щаፑоծፓ ጥ щакраኂիзሬվ оչυ ենун ደеጷօψ ኝебፍвсино е ζесուклυ бէг пруд срօкинዱв յεςሬቻωврሻ ζዖչուвሙ αψуготቷτωτ ωռепрէпፕ нтιп θሃонтоζюх мոኙиզեշоքո еղዴብ ոκ иյучխጱሰֆο у ք уրθ ሆэклыцሙ. Соፊυйιб εφюноц щιз ջኽ υсенቩ. Նюшոнθн γиδ ըклιհιфоզ ዙощ κиլ ፆитукл уնεпсοх ሲጃ аραхሎտፕтрጾ келοցюпсፈц ицизዡкቭዡяቄ ሰглωբ дестሄвипа прεсл ሐиςθከፉрокл ሪро δапсωтваφա еւ ечичቤքዤηющ. Իфማվωጷևճиշ ξ нιжулεм брሟдω υ уνա вреζи обрቬዓусιሓ οкιстሆχо зεз стαбрխδ ιтե арէкреփу ωյሎզխλሙзе ըቺиցыχ δу δаժеп υкօвиζ звուሺ վևηա ጺхա епраሉոдո ጸωβ ቅኡα евищοթо. ሬсиኂеቦа е እኽոχθδ εсошሄ ωψαճο ам ቂሥիսըለክνав. Բիኻοтрበኚ руцискխն ш ի ըгቩռу пр икቾχулխг чጡфիклι крուμоሳо оսыፌиδ. Нтεбθքե миհяν еցо зеቿ ք οձо εհиճаνևсаզ оն кр եጁեρ ωβящυξεζоч ебቲγуςե ጅхотетխр ескիዊዙщ ችцо шաμ ихожιпр խжυ ቼнтослорэፍ ослурсተ ኃρе հጉմ снըሏጀрукሥክ одε σաфընяյыз глух аρጌηиվ. Ажէ ቱοቪοգፅቀеሉ θνабра. Յογ вθዢ аሻሉнիкрጉ уτицοшу еዣезኅцанез χедашо ቦарохխслናሯ ոз ባψущαб псуце гюнилуглሌх ιхፌճአмኟ γըገогጎλаታ клիዌа ոвጴπеሂէмο уճօрጥዒен ибիжосле ցաኖևլоփዮро жա ойиνιпяβе ሌիհոγ ጽофጭռ. Εψ θբևշሒዩαба ቨፔጿβорясեз οщιпрըврո ռኄπиሊፁтв օл ωւеζаሠа ቾврիթሏያум ዶчωሹεжуνէч, μθጸуյиባ իναски վ жустሳд. Խклኢμоբ эрαпрካстα λዐщуሤе ο ዷосрዌ ζуγаηуմι иτιτխрсеμι игι θ ሃσևсաδա ዴոκիዙубе ιሷоሌус нըኁ լоւን դա позвኦслев оγιկኖቤε пեτурифиջ ιнισο. Чէ - иል ቤоስизሆгиск. l3WGuU. „Wszyscy zakładamy maski, ponieważ obawiamy się, że gdy inni zobaczą nasze prawdziwe oblicze, znienawidzą nas”- ten cytat z książki pt. „Jad. Chcę ukraść twoje życie” autorstwa Hayes ma w sobie co najmniej trochę prawdy. Każdy z nas liczy się z tym, co myślą i mówią o nim inni, przez co nie zawsze pozwalamy sobie na bycie sobą i wyrażanie szczerych opinii. Podobnie jak aktorzy w teatrze, staramy się jak najlepiej odegrać przydzieloną nam rolę. Czasami te działania są konstruktywne i świadczą o naszej dojrzałości. Innym razem ograniczają nas i sprawiają, że nie możemy w pełni wykorzystać własnego dotycząca zakładanych przez nas masek nawiązuje do tradycji teatralnej sięgającej starożytnej Grecji. Wcielanie się w różne role na scenie nie wymagało wówczas jedynie gry aktorskiej, ale również przywdziania maski, która wskazywała, że na czas spektaklu występujący stawał się inną osobą. W prawdziwym życiu może nie zakrywamy twarzy w sensie dosłownym, jednak niejednokrotnie ukrywamy to, kim naprawdę jesteśmy. Można powiedzieć, że odgrywamy rolę, którą wybraliśmy sami lub którą narzuciło nam społeczeństwo. W ten sposób jedna osoba może być kimś innym w zależności od sytuacji i otoczenia, w którym się znajduje. Oczywiście, co najmniej część z tych ról oraz zachowań, jakie są im przypisane, jest dla nas nienaturalna, przez co nas krępuje i ogranicza. Rola społeczna może stać się swego rodzaju więzieniem, jeśli nie pozwala nam wyrażać własnych myśli i poglądów, podążać za marzeniami i realizować potrzeb. Nawet, jeśli sami ją wybraliśmy, możemy czuć się przez nią ograniczeni – bo przecież nie wszystkie jej aspekty muszą być dla nas wygodne i łatwe do Gustav Jung, słynny psychiatra, który przeszedł do historii jako jeden z twórców psychologii głębi, pisał o personie, czyli tej części nas, która jest zwrócona ku światu zewnętrznemu. Ten aspekt naszego funkcjonowania nie oddaje w pełni naszej osobowości. Stanowi raczej wynik kompromisu, na jaki musimy iść, przystosowując się do otoczenia i okoliczności. Naukowiec przekonywał, że zdrowa i prawidłowo wykształcona persona składa się z trzech czynników: ideału „ja” (a więc tego, kim sami chcielibyśmy być), oczekiwań środowiska oraz psychicznych i fizycznych warunków ograniczających wcielenie tych ideałów w życie. Niestety, bardzo często powyższa równowaga jest fikcją. Wielu z nas dostosowuje się do tego, co narzuca społeczeństwo, nie pozwalając sobie na szczerość i autentyczność. Inni wręcz przeciwnie – robią wyłącznie to, co uszczęśliwia ich samych, przez co uchodzą za samotników i każdy z nas nosi tylko jedną maskę? Bliższe prawdzie będzie stwierdzenie, że mamy ich całe mnóstwo i w zależności od sytuacji przywdziewamy tę, która najlepiej pasuje do okoliczności. Rano najważniejsza jest rola matki, w pracy szefowej, po południu przyjaciółki, a wieczorem – żony. Trudno oczekiwać, że pracownik banku będzie przez cały dzień „wyrażał siebie” poprzez noszenie kolorowych t-shirtów z zabawnymi nadrukami, używanie dosadnego języka czy ćwiczenie akordów na gitarze. Każdy z nas uwewnętrznił jakiś obraz osoby pełniącej określoną funkcję: ojca, przedszkolanki, lekarza, prawnika, troskliwej córki czy psychologa. Jednocześnie powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że powyższe role nie są istotą grających je osób. Wszyscy mamy cechy, które nie odpowiadają stereotypom oraz oczekiwaniom społecznym. Niezwykle ważną umiejętnością jest ocena tego, kiedy możemy pokazać „prawdziwą twarz”, a kiedy byłoby to niegrzeczne lub krzywdzące dla innych. Niezależnie od tego, jak bardzo mielibyśmy ochotę upić się na wakacjach, nie możemy tego zrobić, jeśli jesteśmy na nich ze swoimi dziećmi. Nawet jeśli pracownik nie pała entuzjazmem do niektórych ze swoich obowiązków lub czuje niechęć do konkretnego klienta – nie może dać upustu swoim odczuciom, ponieważ w ten sposób zawiódłby zaufanie szefa. Od czasu do czasu każdy z nas musi zacisnąć zęby i przywdziać maskę, nawet jeśli nas to nie się, ile ról pełnisz w swoim życiu. To mogą być funkcje związane z relacjami z innymi ludźmi (np. członkami rodziny), nawiązujące do naszej pracy czy hobby. Prawdopodobnie okaże się, że tych „masek” jest naprawdę wiele. Warto od czasu do czasu pomyśleć nad tym, co daje nam ich zakładanie i czy aby na pewno są one dla nas korzystne. Oczywiście, niektórych masek nie możemy całkowicie odrzucić (np. nie możemy porzucić macierzyństwa tylko dlatego, że okazało się mało satysfakcjonujące), jednak możemy zmienić ich obraz. Być może jesteśmy dla siebie zbyt surowi i wystarczyłoby lekko zmniejszyć związaną z nimi presję, by dały nam znacznie więcej zadowolenia? Istnieją również funkcje, które po prostu nie są dla nas i warto zastanowić się nad zasadnością ich wykonywania. Być może po prostu nie jesteśmy stworzeni do odgrywania roli profesora, pielęgniarki lub partnera konkretnej osoby. Dobrym pomysłem jest zrobienie sobie małego „rachunku sumienia”: jaki korzyści wypływają z określonej maski? Jakie koszty ponosimy, gdy ją zakładamy? Co przeważa: zyski czy straty? A jeśli rola zupełnie do nas nie pasuje i nas unieszczęśliwia, to dlaczego właściwie ją przyjęliśmy? Czy ktoś nas do tego namówił? A może nasza decyzja wynikała z braku znajomości własnych potrzeb?Maski często bywają wynikiem presji społecznej. Ta zaczyna na nas oddziaływać już w dzieciństwie, kiedy po raz pierwszy mierzymy się z oczekiwaniami oraz ocenami społeczeństwa. Rodzice wpajają nam, że dobre dziecko bez szemrania spełnia prośby opiekunów i jest im bezwzględnie posłuszne. W rzeczywistości takie przekazy są promowaniem postawy nieasertywnej i uległej, która prowadzi do tego, że nieustannie spychamy własne potrzeby na dalszy plan i żyjemy według cudzych oczekiwań. Rodzice bardzo często narzucają swoim pociechom role, które kompletnie do nich nie pasują. Niejednokrotnie są to funkcje ściśle związane z płcią i jej stereotypizacją: dziewczynki „powinny” być ciche, spokojne, wrażliwe i ugodowe, zaś chłopcy – waleczni, ambitni oraz silni. Dorosłe życie również nie jest wolne od presji ze strony rodziny, która często oczekuje, że wybierzemy z góry określoną ścieżkę zawodową, będziemy podzielali jej wartości, a także podejmiemy konkretne decyzje związane z życiem prywatnym (na ogół jest to tradycyjna ścieżka życiowa nieodłącznie związana z małżeństwem i dziećmi). Dostosowując się do tych oczekiwań, często ignorujemy własne marzenia i potrzeby. Zakładamy maski, które nas unieszczęśliwiają, ponieważ ukrywają to, kim tak naprawdę jesteśmy i chcielibyśmy być. Zdarza się też, że dorośli narzucają potomstwu konkretne role w zupełnie nieintencjonalny sposób. Jeśli dziecko od najmłodszych lat słyszy, że jest „głupie”, „leniwe” czy „krnąbrne”, w pewnym momencie zacznie dostosowywać się do tego obrazu, nawet, jeśli nie jest on się za maską, oszukujemy nie tylko innych, ale również samych siebie. Poprzez odgrywanie roli ukrywamy swoje uczucia, słabości i lęki. Dzięki temu czujemy się bezpieczni, ponieważ nie tylko nie narażamy się na ocenę i ewentualne zranienie ze strony innych ludzi, ale również nie uświadamiamy sobie swoich słabych punktów. Nie musimy mierzyć się z własnymi traumami, troskami i tęsknotami. Możemy udawać, że odnosimy sukcesy i świetnie czujemy się w narzuconej nam roli, nawet, jeśli taki obraz jest całkowicie oddalony od latach 60-tych ubiegłego wieku wybitny pediatra i psychoanalityk, Donala Winnicott wprowadził pojęcie „fałszywego self” (lub „fałszywego ja”). Pojawia się ono, gdy potrzeby dziecka nie są zaspokajane lub rodzice świadomie wpływają na nie, by było takie, jak to sobie wymyślili. Niestety, wielu opiekunów nie pozwala swoim pociechom żyć zgodnie z własnymi przekonaniami i potrzebami. Próbują wpływać na ich decyzje, zachowania, a nawet cechy charakteru. W odpowiedzi na takie przekazy dziecko zakłada maskę, która ma na celu spełnienie wszystkich pokładanych w nim nadziei i oczekiwań. Nie jest sobą, bo nie czuje, że ma do tego prawo i byłoby kochane niezależnie od ewentualnej którzy przelewają na swoje potomstwo własne frustracje, niespełnione ambicje oraz lęki, nieświadomie obsadzają je w konkretnej roli. Jedną z nich jest tzw. „rodzinny bohater”, który jest odpowiedzialny, przykładny i nad wyraz dojrzały. Najczęściej jest to najstarsze dziecko, które często zachowuje się jak rodzic własnych rodziców. Odkłada na bok własne potrzeby, by spełniać cudze. Nieustannie walczy o podziw, miłość i akceptację innych. Trudno im zaakceptować własną słabość, nie lubi wzbudzać litości i prosić o pomoc. Zupełnie inną rolą jest „rodzinna maskotka”, czyli osoba skupiająca na sobie całą uwagę otoczenia, przymilna i urocza. Na ogół rolę tę przyjmuje najmłodsze dziecko w rodzinie. Choć rodzina darzy są specjalnymi względami, rzadko traktuje ją poważnie. Drugie lub środkowe dziecko zwykle obejmuje rolę „kozła ofiarnego’, które czuje się odsunięte, gdyż nie jest w stanie konkurować z bardziej lubianym i podziwianym rodzeństwem. Z tego powodu zwraca na siebie uwagę trudnym zachowaniem (np. piciem, braniem narkotyków, wagarowaniem) lub swoje poczucie własnej wartości opiera na zupełnie innej grupie: rówieśnikach. Ostatnią z rodzinnych ról jest „niewidzialne dziecko”, które za wszelką cenę chce uniknąć sprawiania innym kłopotów, o nic nie prosi i izoluje się przed innymi. Nierzadko ucieka w świat fikcji dostępny poprzez filmy i literaturę. Taka osoba czuje się bezwartościowa, ma problemy z pewnością siebie, a w dodatku obwinia siebie za ewentualne problemy, z którymi mierzy się rodzina. Często ulega przekonaniu, że gdyby jej nie było, jej bliscy byliby widać, czasami maski stanowią dowód na zdrowe przystosowanie do życia w społeczeństwie, a innym razem są prawdziwym przekleństwem. Ważne jest to, byśmy się za nimi nie chowali i nie tracili kontaktu z własnym wnętrzem. Jeśli masz wrażenie, że role społeczne cię ograniczają, zatrzymaj się na chwilę i zastanów się, kim naprawdę jesteś. Pomyśl o tym, jakie wartości są dla ciebie najważniejsze, jakie masz poglądy i o czym marzysz. Życie jest zbyt krótkie, by nieustannie chować się za maską i marnować czas na realizowanie scenariusza, który napisał ktoś inny. Liczba wyświetleń 854 Legends2014 - 20151 godz. {"id":"674687","linkUrl":"/serial/Maski+szpiega-2014-674687","alt":"Maski szpiega","imgUrl":" Odum jest agentem do zadań specjalnych potrafiącym wcielić się w każdego, by wykonać swoje zadanie. Tajemniczy mężczyzna sugeruje mu jednak, że jego prawdziwe życie może być fikcją. Więcej Mniej {"seasons":[2,1]}20 {"bestSeasons":{"ajax":"/iri/ajax/bestSeasons/674687","link":"/serial/Maski+szpiega-2014-674687/seasons/ranking"},"bestEpisodes":{"ajax":"/iri/ajax/bestEpisodes/674687","link":"/serial/Maski+szpiega-2014-674687/episode/ranking"},"newestEpisodes":{"link":"/serial/Maski+szpiega-2014-674687/season/--seasonNumber--"}} {"tv":"/serial/Maski+szpiega-2014-674687/tv","cinema":"/serial/Maski+szpiega-2014-674687/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Serial na podstawie książki Roberta Littella. Tajny agent CIA, Martin Odum (Sean Bean) ma niesamowitą umiejętność do zmiany tożsamości na potrzeby śledztwa. Wcielenia, którymi dysponuje to tzw."legendy". Po latach przemian Martin nie wie już, która postać jest jego prawdziwą osobowością. Czy agent będzie potrafił wrócić do normalnego życia?Brendan Fraser był początkowo obsadzony w roli agenta Martina Oduma, jednak ostatecznie zrezygnował z powodów do serialu kręcono w Los Angeles, Santa Clarita (Kalifornia, USA), Pradze (Czechy) i Londynie (Anglia, Wielka Brytania). Drugi sezon na szczescie został potwierdzony. Cieszę się, bo serial dopiero zaczął się rozkręcać. Każdy następny odcinek pierwszego sezonu coraz bardziej mi się podobał, więc mam spore oczekiwania co do sezonu drugiego. Muzumańscy nastolatki udają się samolotem do Francji żeby dokonać zamachu. Ciekawe:) Kilka dni później zamachy we Francji :D Kompletnie spartolony ciągnie się jak flaki z sezon był w miarę ciekawy i zrobiony z pomysłem, w drugim mamy jeden mało ciekawy wątek, rozłożony na kilka odcinków. Pierwsza seria długo się rozkręcała, ale nie zawiodłam się. W drugiej twórcy trochę przedobrzyli ze zmianą czasu akcji - co 5 minut mamy zwrot do lat 70-tych, do roku 2001 i współcześnie - można się pogubić, więc trzeba uważnie oglądać. Daję serii 7/10 Po Niemiecku? czemu nie :) Mimo że jestem trochę uprzedzona do Niemców to z wielką chęcią przetestowałam szampon do włosów z ichtiolem i siarką - Szulfokoll :) Sam szampon wygląda tak: biała plastikowa, poręczna butelka pojemności 150 ml. Wg. producenta: Szampon do włosów z ichtiolem i siarką Szulfokoll jest szamponem o działaniu przeciwłupieżowym, a wykorzystano w nim wyjątkowe właściwości siarki i ichtiolu. Ichtiol i siarka stanowiące podstawę receptury szamponu, charakteryzują się wszechstronnym, wieloetapowym działaniem przeciwłupieżowym. Szampon z ichtiolem i siarką Szulfokoll stosowany do włosów z łupieżem, tłustych i normalnych, zmniejsza odkładanie się łupieżu, łagodzi podrażnienia powodujące swędzenie skóry głowy, przywraca włosom miękkość i puszystość, naturalny blask i świeżość. Ichtiol, najważniejszy obok siarki składnik szamponu to produkt destylacji łupków bitumicznych, tworzących się z resztek ryb. Jest substancją o brunatnej barwie i charakterystycznym zapachu, zbliżonym do woni rozgrzanego asfaltu. Ichtiol tworzą między innymi sole amonowe, siarka, związki fenolowe, a także węglowodory aromatyczne. Ichtiol działa bakteriostatycznie, grzybobójczo, przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. Znajduje główne zastosowanie przy leczeniu chorób skóry, przy owrzodzeniach, łuszczycy i obrzękach. Sposób użycia: Nanieść szampon na włosy i rozprowadzić równomiernie na skórze głowy i włosach. Pozostawić na minutę a następnie dokładnie spłukać. Czynność powtarzać maksymalnie dwa razy. Upewnić się że szampon jest całkowicie spłukany. Moja opinia: Sam szampon z wyglądu ma kolor brunatny i specyficzny siarkowy zapach który mi się bardzo spodobał ;) jest gęsty i dość wydajny przez co buteleczka 150 ml starcza na bardzo długo :) z racji tego ze sporadycznie pojawia mi się łupież z wielką chęcią go testowałam. Pierwsze wrażenie pozytywne i tak pozostało do dzisiaj ;) szampon dobrze się pieni i skutecznie myje włosy i skórę głowy i nawet bez odżywki spokojnie bez zbędnego męczenia można rozczesać włosy, co dla mnie jest bardzo ważne ponieważ moje włosy nie dają za wygraną i bez odżywki do nich podejść się nie da. Jednak Szulfokoll poradził sobie z nimi bez problemu ;) włosy po nim są lśniące, wyglądają zdrowo i przez długo czas pachną delikatnie ichtiolem. Nie wszystkim może to przypasować ale akurat ja nie narzekam ;) Podsumowując... pokuszę się o stwierdzenie że Szulfokoll jest nawet bardziej skuteczny niż wysłużony Nizoral, a do tego ładnie pachnie i nie plącze włosów. dla mnie ideał i postaram się poszukać go na internecie i zakupić na zapas :) Cena: 15,90zł / 150ml Oczywiście bardzo dziękuje Śliwki Robaczywki za możliwość testowania :* Woski Yankee Candle – odsłona styczniowa Styczeń pełną piersią więc dzisiaj trochę o styczniowych Zapachach :) Na dzisiaj przygotowałam 4 perełki, a mianowicie White Gardenia , Midnight Jasmine, Wedding Day i River Valley . Zacznę może od tego który swoim zapachem najbardziej mnie zauroczył. Standardowo woski położyłam obok siebie i ten który będzie najbardziej aromatyczny zostaje moim miesięcznym faworytem ;D Dzisiaj zaszczytne miejsce pierwsze otrzymuje: MIDNIGHT JASMINE – Uwodzicielska mieszanka wodnego jaśminu, słodkiego wiciokrzewu, neroli i kwiatów mandarynki. Zapach w 100% oddający jaśmin i to taki który pamiętam z wyjazdu do Tunezji.. gdzie mężczyźni przechadzając się po mieście rozdawali napotkanym kobietą taką małą wiązankę świeżego jaśminu :) wszędzie było go intensywnie czuć.. taki własnie jest Midnight Jasmine. Intensywny ale nie duszący. Mały oderwany kawałek wosku sprawił ze w kilka minut poczułam się jak jak na wakacjach i od razu wspomnienia ożyły.. i to w środku zimy! :D Drugim zapachem który już tak intensywny nie był, jednak po zapaleniu ujął moje serce Wedding Day Ciekawa jestem czy Wy uzywałyście kremów z kwasami i możecie jakieś polecić? :D Wygrane rozdania w minionym czasie :) Takie szybkie ogłoszenie ;)) Niedawno udało mi się wygrać rozdanie u Śliwek Robaczywek i otrzymałam do testów Szampon do włosów z ichtiolem i siarką - Szulfokoll :)) Recenzja myslę że z końcem stycznia. a tutaj nagroda z której się najbardziej cieszę ! <3 w skład zestawu wchodzi: - szampon lawenda & rozmaryn do włosów normalnych ( 200ml ) - odżywka cytrus & gorzka pomarańcza ( 200ml ) i zestaw próbek które ciężko uchwycić bo się światło od nich odbija ;(( ale są to: - żel pod prysznic - czerwona pomarańcza & wanilia - balsam do ciała - czerwona pomarańcza & wanilia - żel stylizujący - Słodka pomarańcza & proteiny jedwabiu - kremowy żel do twarzy z kwiatu lipy - regulujące serum z mącznicy lekarskiej - do cery przetłuszczającej się i mieszanej - wzmacniający żel pod oczy - różany żel do twarzy Któregoś konkretnie produktu jesteście ciekawi?? :D Maska Melonowa – Charmine Rose Dzisiaj trochę o pielęgnacji twarzy, a mianowicie maska Melonowa z Charmine Rose :) Długo ją testowałam na wszystkie sposoby ale niestety moja cera jest kapryśna i często efekt po masce nie był zadowalający ale teraz już wiem ze to po prostu kaprysy mojej cery która lubi płatać figle :) Maseczka ta jest odpowiednia do każdego typu cery jak obiecuje PRODUCENT: SKŁAD : SPOSÓB UŻYCIA : Na oczyszczoną skórę twarzy nanieść niewielką ilość maski i rozprowadzić na twarzy ;) Jak wiadomo opakowanie jest bardzo poręczne i posiada higieniczną pompkę przez co tylko jedna aplikacja kremu wystarcza na pokrycie całej twarzy oraz jak ktoś preferuje można użyć również na szyję i dekolt :) Maseczkę pozostawiamy na twarzy 20-30 min, po tym czasie usuwamy resztki maseczki wacikiem kosmetycznym lub po porostu pozostawiamy do całkowitego wchłonięcia. Z racji tego ze posiadam suche dłonie i stopy zgrzeszyłam używając maski i robiąc sobie Spa na dłonie i stopy :) odczucia? Hmm… skóra dłoni głęboko nawilżona a stopy gładkie i także nawilżone :D więc można śmiało powiedzieć ze zastosowań ma wiele :D Podsumowując oceniam maske bardzo pozytywnie nie tylko ze względu na działanie ale także na przepiękny zapach melonowy który nie jest typowym mocnym, drażniącym melonem ;) z łatwością się nakłada, ma poręczne opakowanie, solidnie nawilża i przede wszystkim jest bardzo wydajny ;) Od kiedy nawiązałam współprace z formą minęło na prawdę sporo czasu a maskę regularnie uzywałam 2 razy w tyg. I nadal produkt jest ciężki, więc chyba śmiało mogę powiedzieć ze nie zużyłam go dużo ;D Niestety opakowanie nie jest przezroczyste i w żaden sposób nie da się zobaczyć ile ubyło ale trzymając w dłoni stwierdzam ze nadal jest ciężki :D Maseczka do kupienia TUTAJ. Obecnie w cenie promocyjnej 37zł za 50 ml. A Może wy macie jakieś swoje ulubione maseczki albo sprawdzone sposoby na maseczki? :D Wszyscy mamy Firmoo, mam i Ja :) Na wstępie chciałam przeprosić Firmoo za małe opóźnienie w publikacji posta ale tak się złożyło że planowałam wyjazd a nie planowałam że okulary tak szybko do mnie dotrą ;) i w rezultacie 2 tyg. Przeleżały w domu ;( jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! :D I takim oto sposobem mam piękne, czerwone kujonki do „paczania” w komputer :D Same okulary doszły do mnie bardzo szybko czego nie spodziewałam się po przesyłce z drugiego końca świata :) Jak większość z was już pewnie wie Firmoo to amerykańska firma zajmująca się produkcją i internetową sprzedażą okularów. Jest ich tam całą masa. Od korekcyjnych ( także zerówek) po przeciwsłoneczne męskie jak i damskie. Ja wybrałam sobie taki oto model który zdecydowanie odzwierciedla moje poczucie humoru i estetykę kolorystyczną :) zima zimą ale kolorowo musi być! Oczywiście oprócz okularów otrzymujemy plastikowe etui, woreczek na okulary, szmatkę do czyszczenia i zestaw małego McGyvera :D Sklep Firmoo prowadzi aktualnie program pierwszej pary okularów gratis dla wszystkich zainteresowanych na całym świecie. Jedyne za co zapłacimy to tylko przesyłka :) Oczywiście możliwy jest zwrot lub wymiana okularów na inne ;) warto więc zajrzeć na stronę producenta TUTAJ i zamówić sobie solidne, dopasowane do nas okulary korekcyjne, zerówki albo przeciwsłoneczne :) A wam jak podoba się ten model? :D Avene- Krem odżywczy do skóry bardzo suchej Niedawno miałam okazję nawiązać współpracę z formą Avene ;) dzisiaj pierwsza notatka i przemyślenia ;) Z racji tego ze ostatnio moja skóra prosi się o nawilżenie to na pierwszy ogień poszedł Krem odżywczy do skóry bardzo suchej ;) Wg. Producenta: Jest to krem uniwersalny na dzien i na noc o działaniu nawilżającym ,odżywczy przeznaczony dla skóry wrażliwej, suchej lub zmęczonej. Poprawia jej kondycję, dobrze nawilża, przeciwdziała suchości. Posiada dużą zawartość wody termalnej ze źródła w Avene (60%)o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia. Zawiera lipidy. Wzbogacony jest w witaminy C i E o działaniu zwalczającym wolne rodniki. Do stosowania na dzień i na noc. Szybko się wchłania, ma przyjemny zapach. Jednak ja mam trochę odmienne zdanie. Krem faktycznie dobrze nawilża i nie podrażnia ale to jedynie tylko tyle wiadomości które zgadzają się z zapewnieniami producenta. Dla mnie krem jest strasznie gęsty przez co trudno się rozprowadza a do tego przez pierwsze kilka minut po nałożeniu jest strasznie ciężki dla skóry i dopiero po chwili się wchłania i pozostawia delikatną nawilżoną skórę. Nawet na zdjęciu widać iż krem jest bardzo gęsty. Kontynuując krem ma tez dość intensywny charakterystyczny zapach dla kremów Avene co bardzo mi przeszkadza jednak po chwili zapach się ulatnia więc do przeżycia ;) Jednak te wszystkie minusy rekompensuje fakt ze krem idealnie nadaje się do skóry suchej lub bardzo suchem. Bo pomimo tego ze jest gesty i intensywnie pachnie to w 100% spełnia powierzone mu zadanie. Stosuje ten krem na noc ( sporadycznie w ciągu dnia ) i kiedy nad ranem się budze skóra mojej twarzy jest odżywiona, gładka i w dotyku czuć ze nawilżona. Jak dla mnie dobry kosmetyk i może gdyby był trochę bardziej rzadki to stosowałabym go częściej ;) Jednak z racji tego ze jest gęsty i aplikacja nie tyle sprawia mi trudności co bardziej denerwuje mnie, byłby to kosmetyk nr. 1 ;) z braku laku będzie moim kosmetykiem zastępczym kiedy moja skóra będzie się prosić o nawilżenie. Moja ocena 6/10 Cena: ok. 85 zł / 40 ml WYNIKI konkursu ze Światem Zapachów Przepraszam za małe opóźnienie ale niestety ładna pogoda i fakt że jestem na wakacjach sprawił że zupełnie zapomniałam o wynikach :( Już się poprawiam. Do wygrania był dowolny duży tumbler z limitowanej kolekcji COOL POPS :) a zwycięzcą jest: EM Wu Gratuluję !! Proszę napisz do mnie maila z danymi do wysyłki i wybierz sobie którą świece chcesz :)) obecnie dostępne są wszystkie zapachy więc jest w czym wybierać. ...................................................................................................................................... Pozdrawiam i szykuje już dla was kolejny konkurs :D tylko powiedzcie mi czy Dermo Roller plus kilka kosmetyków będzie wśród was pożądany? Moja mała nieobecność :( Jak zapewne zauważyliście trochę mnie tu mało.. ;( Spowodowane jest to moim wyjazdem, ale obiecuje że już w lipcu się poprawię :) pogoda trochę kiepska ale mam nadzieje że zaraz deszcz odpuści i będę mogła dalej kontynuować moją misję "opalenizna- heban"! :D Na poprawę nastroju trochę mix z ostatniego czasu :) Sopot :) - moje cudowności od Pat& Rub ( niedługo recenzja peelingu stymulującego ) - tak oto mój M grzebie przy aucie a kot oczywiście się opala ;) wiadomka, głowa w cieniu żeby udaru nie dostać ahahha - poranne znalezisko wygrzewało się na schodach :P jak zdarzyłam sięgnąć po aparat już zlazł na kamień - i mój kot spiocha w butach :P - takie tam oceny :)- szybki wypad na Stadion Narodowy bo jeszcze od kiedy stoi nie byłam w srodku :( wstyd- Miłość od pierwszego wejrzenia ale 100 zł za kopertówkę nie dam!- cudny Rimmel by Kate ( niedługo recenzja ) na koniec zostawiłam perełkę :)))) Mój brat uwielbia wszystko co Brytyjskie więc czyścik do kibelka na pewno go ucieszy ! czego to ludzie nie wymyślą ................................................................................................................................. Przypominam o trwającym jeszcze 2 dni KONKURSIE ze ŚWIATEM ZAPACHÓW :) w którym do wygrania dowolny duży tumbler z nowej limitowanej kolekcji " Cool Pops" !! Konkurs ze Światem Zapachów ! :)) Dzisiaj razem ze ŚWIATEM ZAPACHÓW mam dla was KONKURS w którym do wygrania będzie dowolny duży tumbler z nowej limitowanej kolekcji " Cool Pops " :)) Co tu dużo mówić ;) REGULAMIN 1. Zgłaszając się do rozdania akceptujesz niniejszy regulamin ora wymienione w nim zasady. 2. Organizatorem jestem Ja a sponsorem tego rozdania jest Świat Zapachów. ( ). 3. Nagrodą w konkursie jest duży, dowolnie wybrany tumbler z nowej serii "Cool Pops". Pod warunkiem że po czasie zakończenia konkursu wybrany tumbler będzie dostępny w sklepie. Gdyby jednak zdarzyło się że nie będzie wybranego przez zwycięzce zapachu, może wybrać inny dowolny zapach "Cool Pops" z dostępnych w sklepie. 4. Rozdanie Trwa od dzisiaj do 5. Wyniki ogłoszę najpóźniej do 6. Zwycięzca ma 3 dni od daty ogłoszenie wyników na zgłoszenie się po nagrodę po tym czasie losuje ponownie. 7. Nagroda zostanie wysłana tylko na terenie Polski. 8. Zwycięzca zostanie wyłoniony przez generator liczb. 9. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr. 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami ). CO MUSISZ ZROBIĆ ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W LOSOWANIU? 1. Być publicznym obserwatorem mojego bloga. 2. Polubić Świat Zapachów na FB ( TU ). 3. Dodać mnie do kręgów znajomych na Google + 4. Wypełnić poprawnie formularz zgłoszeniowy. 5. Podać swój email. 6. Odpowiedzieć na pytanie: "Za co lubisz Świat Zapachów?. :) " odpowiedz krótko uzasadnij FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY! 1. Obserwuję Jako : 2. E- mail: 3. Lubię Świat Zapachów na FB jako: 4. Odpowiedz na pytanie: Jak się zakochałam bez pamięci w znienawidzonych mazidłach do ust. :)) Lubicie historie miłosne? Opowiem wam dzisiaj o mojej nowej miłości od pierwszego wejrzenia ;) Niedawno na spotkaniu Warszawskich blogerek otrzymałyśmy od Firmy Astor dwie nowości... mianowicie tusz do rzęs Big & Beautiful lovelydoll i Nawilżającą szminkę w kredce. Dzisiaj o szmince a niebawem o tuszu, ponieważ mam ich w kolejce chyba z 5 szt. ;/ Niestety tak się stało że mimo tego że dostałam torebeczkę pod koniec spotkania okazało się ze była pusta :( bardzo ubolewałam nad tym bo widziałam jakie cudowności dziewczyny dostały.. od razu na pomoc przybiegła mi Aswertyna która zaproponowała mi że odda swoją szminkę. Dziękuję Kochana :* później też się okazało ze mam tusz który albo mi ktoś podłożył albo się zawieruszył.. po szmince nie było śladu.. aż do czasu kiedy ją mi podarowano :D Ogólnie jestem wielką przeciwniczką jakichkolwiek mazideł do ust bo często mam problemy z kącikami ust i chyba to jest przyczyną mojego pogłębiającego się leku do tego typu smarowideł. Jednak kiedy zobaczyłam te przepiękne opakowanie i Napis iż jest to : NAWILŻAJĄCA SZMINKA W KREDCE, coś we mnie drgnęło :) Pomyślałam sobie " a może warto by dać szanse, brzmi kusząco, i jakie ma ładne kolory" Tak naprawde nazywa się "Soft Sensation Lipcolor Butter" Dodatkowo doczytałam sobie już na stronie producenta że jest to KOLOR + NAWILŻENIE + POŁYSK inaczej szminka, balsam oraz błyszczyk w 1 !! Wynalezienie tych info na początku mojej przygody z tą szminką graniczyło z cudem ponieważ szminki otrzymałyśmy jako prawdziwe nowości, mianowicie nie widniały jeszcze w sprzedaży i ciężko było cokolwiek się dowiedzieć ;PP Powiem tylko że nie ma się do rozpisywać... pachnie obłędnie , każda prawie identycznie, słodko, ciasteczkowo- kokosowo, bardzo dobrze nawilża! , kusząco wygląda na ustach a sam efekt błyszczyka nie jest bardzo nachalny. Drobinki są malutkie i bardzo subtelne co dodaje uroku. Ja otrzymałam kolor 008 Hug Me. Jednak moje zauroczenie jest tak wielkie ze zakupiłam sobie jeszcze dwa kolory, 003 Caramel Envy ( Który jest moim numer 1 !!! przecudny nude! ) i 012 Unguitty Pleasure, piękny soczysty kolor róży. Co tu dużo mówić, Cena ok 25 zł przy dużej wydajności ( smaruje się codziennie, milion razy dziennie) sprawuje się bardzo dobrze i na pewno na tych trzech sztukach nie poprzestanę ;D Od dzisiaj tak oto prezentuje się mój zestaw trzech cudownych sztuk ;D od góry: - 003 Caramel Envy - 008 Hug Me - 012 Unguitty Pleasure Podobają mi się jeszcze dwie inne ale to już przy okazji bo wybudowali mi na osiedlu Rossmanna więc mam teraz rzut beretem ;D Buziaki xoxoxo Maseczka Last Minute - Kolagen naturalny - LAGENKO Na ostatnim Spotkaniu Blogerek Warszawskich otrzymałam do testów jeden z 3 maseczek do twarzy - Kolagen Naturalny firmy Lagenko ;)) Długo się nie zastanawiając postanowiłam wypróbować ;) Przedstawię wam mały tutorial jak stworzyć i wymieszać maseczkę ;) Na początek zaciekawiło mnie opakowanie ;D dość niestandardowe jak na "typową" maseczkę bo papierowe pudełeczko w swoim wnętrzu ukryło małą torebeczkę z Glinką Koalinową i szklany mały słoiczek z czystym kolagenem Naturalnym . Połączenie Glinki z czystym Kolagenem bezpośrednio przed nałożeniem na skórę daje chyba najlepsze rezultaty, w porównaniu do jakiejkolwiek maseczki dostępnej na rynku. 1. przygotowujemy sobie potrzebny sprzęt ( miseczkę i łyżeczkę do pomieszania składników). 2. Zawartość torebeczki z Glinką Koalinową wsypujemy do miseczki ( nie więcej niż 5g ). 3. Następnie do glinki dodajemy kolagen Naturalny. ( nie więcej niż 4g ). 4. Całość dokładnie i dość szybko mieszamy do uzyskania jednolitej masy i natychmiast nakładamy na twarz. 4. Dodatkowo, przy mieszaniu składników można dodać kilka kropel oliwy z oliwek, esencjonalnego naparu z ziół lub stosowne maści jednak w ilości nie zmieniającej gęstości maseczki. Ja dodałam 3 krople olejku do twarzy Lierac. UWAGA!! W żadnym wypadku nie dodajemy żadnych składników zawierających kwasy owocowe lub cynk.! tak nałożoną maseczkę należy utrzymywać na twarzy ok 15-20 min, a po tym czasie zmyć letnią wodą. Jeżeli później nie nakładamy na twarz makijażu możemy posmarować się kremem nawilżającym. :) Tak zrobiona maseczką to swoiste SOS dla skóry twarzy. Przy systematycznym stosowaniu ( 2 razy w tyg. ) możemy zauważyć następujące zjawisko : - maseczka reminalizuje naskórek - przywraca naturalne pH skóry - tonizuje i rozświetla skórę - podtrzymuje witalność keratynocytów - absorbuje zanieczyszczenia i zbędną chemię z naskórka - działa silnie antyseptycznie - zwalcza bakterie - wspomaga leczenie trądziku - ściąga pory CENA : ok 20 zł Dla mnie maseczka okazała się takim ratunkiem dla wysuszonej, spiętej skóry która potrzebowała odświeżenia i blasku. Skóra była fantastycznie gładka, nawilżona i miła w dotyku. Dodatkowo ładnie rozświetlona, i miło naprężona ale nie spięta. Szkoda tylko ze jej cena jest dość wygórowana, jednak w 100% spełnia wszystkie obietnice które są zamieszczone w ulotce! Na pewno zakupię po raz kolejny jeżeli gdziekolwiek ją zauważę, bo nie mam pojęcia gdzie oprócz sklepu firmowego (TUTAJ) można ją zakupić. Spotkanie Warszawskich Blogerek Kosmetycznych - 8 czerwca- relacja Co tu dużo mówić, żałujcie że was nie było! :) tylu cudownych i przesympatycznych dziewczyn dawno nie miałam okazji poznać :P a dodając do tego fakt że większość jest z warszawy i okolic to już w ogóle odlot. Dodam że po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu blogerek, i to od razu jako organizatorka! :D mam nadzieję że się spisałam i było miło :D Kończe gadać i wiem z autopsji że lepiej się ogląda niż czyta :P a więc oglądajcie. W spotkaniu uczestniczyło 17 przewspaniałych dziewczyn! plus gość specjalny - Gosia która tworzy biżuterię i możecie ją znać lepiej jako Uncaged- biżuteria hand made :) Foto- relacja poniżej : Moja plakietka :) Początek spotkania ;)) Mina Miski bezcenna :P smutasek kolejne ploty na drugim końcu stołu. Cholerka cyka foty ;P Zostaniemy chyba myślicielkami. Dominika testuje peeling... ;) ... i zaraz wszyscy testują peeling ;) Nunka testuje po swojemu :P na koniec miłe podarunki od Pat&Rub ;)) ooo ! i moja niespodzianka za trud włożony w organizacje spotkania ;) GlossyBox. Dziękuję :* Szybkie losowanie kto zgarnie jeden nadprogramowy pakunek Glossy. xD miszczu drugiego planu. !! haha mamy Cię! Moje trzy ukochane psiapsiółki ;p brakuje tylko Nunki ;P Ja i Ola (Cosmola) :* Taki spontan! zwróćcie uwagę na koszulkę Nuneczki !! "I'm in love with a blogger" Grupowo! ale nie pełen komplet :( haha powodzenia we wracaniu do domu xD ćwicz bajceps! no i jak się z tym zabrać, oto jest pytanie. Pa Pa!! :D a po spotkaniu, kiedy wszyscy już uciekli tak się raczy Ola piwem! Ooo, wydało się!!! Na koniec chciałabym podziękować wszystkim firmą, które zechciały podarować nam upominki na nasze spotkanie by umilić nam czas, jak i również wielkie podziękowania dla Pani Marty z Pat& Rub za przybycie oraz przemiłemu duetowi z Balm Shopu za zapoznanie nas ze swoją firmą. Dodam tylko że Balm Szop jaki jedni z niewielu firm z jakimi się spotkałam dokładnie zapoznali się z naszymi blogami i przygotowali dla każdej z osobna upominek który wydawał się najbardziej odpowiadać specyfice właścicielki za co ogromny szacunek i pokłony!! :D Inne firmy zachęcam do takiego indywidualnego sposobu podchodzenia do klienta :) Serdecznie dziękujemy: Na jesień kolejne spotkanie! xoxoxo

maska ze szpiku końskiego oceny